Marcin Prokop często występuje. W telewizji, na konferencjach i tam gdzie dadzą mu mikrofon. Moim zdaniem dobrze wie, co robi. Postanowiłem go więc przepytać, jak się tego nauczył, a on nie protestował. Pogadaliśmy. Długo, dygresyjnie, bez poszanowania czasu, uznając go jedynie za rzeczownik. Sporo tu anegdotek, które okazjonalnie przeszywamy dość ciekawymi wnioskami. Jest tu też trochę sucharów. Ogrom. Przepaść. Ocean. Właściwie połowa z tych 40 minut to suchary. Tak wyszło.

Category
Tags

Comments are closed